Ten blog należy do spisu

piątek, 20 września 2013

107.

Zanim odnowiłam segregator z poprzedniego posta, wykonałam też kilka innych prac recyklingowych. Pewnego dnia mój połówek zjadł puszkę orzeszków (ja nie lubię, więc musiał zjeść całą sam :p) Pusta puszka bardzo mi się spodobała i zrobiłam jej ubranko.
-umyłam ją
-okleiłam filcem
-nakleiłam hafcik, który został wyszyty dawno temu i miał być zakładką
-w miejscu łączenia filcu nakleiłam wstążkę i guziczek.
Następnie zapełniłam puszkę różnymi drobiazgami, które lubią mi się gubić :)

Dostałam torbę gruszek z babcinego sadu.
Mniam :)
.

8 komentarzy:

  1. W takim ubranku puszka stała się bardzo wartościowym przedmiotem, na dodatek bardzo ładnym :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Hello !!! I am a new follower of your lovely blog !!
    I like your creations very much !!!
    Niki

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż... trzeba chęci, żeby tworzyć takie fajne rzeczy :) Pomysł extra :)

    OdpowiedzUsuń
  4. This is lovely, a great idea (:

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozdrawiam Anetko!Puszka bardzo ładnie ozdobiona!Ja za swoją zabieram się już od dłuższego czasu i jak na razie nic mi z tego nie wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Anetko, Twoje rączki potrafią cuda, dlatego przepraszam, że na maila jeszcze nie odpisałam. Trudno mi zdecydować a Twoje zamówienie jak najbardziej mi pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Recyklingowo ostatnio u Ciebie :) Znowu śliczna praca:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Znam puszki po orzeszkach i wiem że wcale nie wyglądają, czy przed jedzeniem czy po - Ty sprawiłaś, że puszka nie wygląda wcale jak puszka a jak piękny, ozdobny przedmiot do tego całkiem użyteczny - a ja to osobiście bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń