Ten blog należy do spisu

środa, 31 października 2012

65.

Pamiętała również o mnie koleżanka korespondencyjna Teresa, której prace można oglądać tutaj.
Tym razem Tereska podarowała mi szydełkową serwetkę i kwiatki. 
Wszystko jest przepiękne. Dziękuję z całego serca :-)
Jest już coraz chłodniej i niebawem zacznę nosić chustę, którą dostałam od Tereski rok temu na urodziny. Noszę ją zamiast szalika.

Życzę Wam spokojnego Święta Zmarłych.

wtorek, 30 października 2012

64.

Jak już mówiłam, gdy byłam tu nieobecna, koleżanki blogowe bardzo mnie rozpieszczały.
Dziś pokażę, co dostałam od Ani z bloga "Wojciacho".
Ania ma bardzo zdolne rączki i wykazuje swoje umiejętności w różnorodnych technikach, jak frywolitka, szydełko, wiklina papierowa i wielu, wielu innych. 
Do kolczyków, zakładki i koszyczka Ania dołączyła magnetyczną ramkę na zdjęcie.
Całości paczuszki dopełniała książka jednego z moich ulubionych pisarzy - Harlana Cobena, pt. "Jedyna szansa". Poniżej okładka i opis tejże lektury.
"Chirurg plastyczny zostaje postrzelony we własnym domu. Po przebudzeniu w szpitalu dowiaduje się, że jego żona nie żyje, a sześciomiesięczna córka zniknęła. Lekarz płaci okup, którego zażądali porywacze, ale dziecko nie wraca do domu. śledztwo po 18 miesiącach utyka w martwym punkcie." (opis wydawcy)

Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. Jednak inaczej być nie mogło, gdyż od roku, jestem fanką literatury kryminalnej i sensacyjnej. Uwielbiam powieści z tajemnicą w tle, gdzie akcja toczy się wartko, nie wiadomo, kto jest dobry, a kto zły. Do końca nie mogę być pewna jak dana historia się skończy i mam do czynienia z wieloma ciekawymi wątkami pobocznymi, dzięki czemu fabuła nie nuży. Książki Cobena takie właśnie są i "Jedyna szansa" ma także wszystkie te cechy.
Aniu, dziękuję za wszystkie te cudowne pamiątki i za możliwość przeczytania kolejnej dobrej książki.

poniedziałek, 29 października 2012

63.

Dziękuję za miłe przyjęcie mnie z powrotem do blogowego świata. Mam zaległości w postaci pochwalenia się prezentami jakie dostałam w czasie mojej nieobecności na blogu. Nie wiem, czy wyrobię się do Nowego Roku.
Koleżanki blogowe bardzo o mnie dbały.
Poniżej widzicie karteczkę urodzinową, którą dostałam od Eli z bloga "Mój cały świat".
Karteczka jest urocza. Jak zawsze w wykonaniu Eli jedyna w swoim rodzaju a w środku liścik pełny pokrzepiających słów.


niedziela, 28 października 2012

62.

Pół roku temu przerwałam blogowanie i robótkowanie z powodów zdrowotnych i osobistych. Byłam dwukrotnie na kilkutygodniowych cyklach rehabilitacyjnych. Stale jestem na środkach przeciwbólowych i przeciwzapalnych. Zdjęcie RTG pokazuje zwężenie przestrzeni międzykręgowej odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Z tego, co zaobserwowałam haft krzyżykowy, jest najbardziej wyczerpujący fizycznie spośród wszystkich znanych mi technik rękodzielniczych. Dlatego ograniczyłam go do minimum.

Chciałabym wznowić aktualizowanie bloga, jednak pod nowym nickiem i z nowym tytułem, mimo, że adres pozostanie niezmieniony, gdyż nie chcę kasować całej strony.

Czuję też potrzebę wyjaśnienia raz na zawsze pewnej kwestii. Urodziłam się z rozszczepem kręgosłupa i przepukliną oponowo-rdzeniową. Mam z tego powodu kilka różnych schorzeń i mnóstwo ograniczeń. Codziennie zmagam się z masą rozmaitych problemów, które przeciętnemu człowiekowi nie przyszłyby do głowy. Niestety często spotykam się z brakiem zrozumienia dla moich problemów zdrowotnych. Bywa, że ktoś otwarcie bagatelizuje moją sytuację, tak naprawdę nie wiedząc jaka ona jest. To jest bardzo przykre, gdy ludzie, którzy są samodzielni, mają pracę, dzieci, nic ich nie boli, itd., mówią mi jak mam żyć i okazują brak wyrozumiałości i cierpliwości.

Chciałabym być właściwie zrozumiana, bowiem nie mam na celu poprzez te słowa oskarżać nikogo. Moim celem jest się bronić przed posądzeniami o lenistwo, beztroskę, itp.
Poznałam tutaj wspaniałe osoby i nadal chciałabym cieszyć się Waszym towarzystwem. Byłabym wdzięczna za zrozumienie,

z pozdrowieniami,

Aneta.