Ten blog należy do spisu

poniedziałek, 12 listopada 2012

68.

Jakiś czas temu naszła mnie ochota na blackwork czyli haft konturowy. Tak powstała podkładka pod kubek.
Po kubku została już tylko fotka, gdyż następnego dnia po sesji zdjęciowej, wziął i się rozbił. A tak go lubiłam :(
Idąc za ciosem, zrobiłam zakładkę do książki, w której także zastosowałam haft konturowy.
Gdy wyszyłam wybrany schemat, postanowiłam dohaftować kilka dodatkowych elementów wykorzystując do tego metalizowaną niebieską mulinę. Niestety na zdjęciu jest ona mało widoczna. Na żywo, te elementy pięknie się błyszczą. Musicie uwierzyć mi na słowo:)

Pozdrawiam Wszystkich mnie odwiedzających i życzę Wam udanego tygodnia :)

9 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie prezentuje się i podkładka i zakładka. A kubeczka szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne, wykonane z niezwykłą starannością. Na takiej podkładce, to z każdego kubeczka musi smakować :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne, służy ci haft konturowy bardzo ładnie Ci wyszła podkładka i zakładka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ ładnie się prezentuje ten haft konturowy. Może też pewnego dnia spróbuję.
    P.S. Nie martw się kubeczkiem
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam takie wzorki delikatne ale bardzo urocze i dystyngowane...

    OdpowiedzUsuń
  6. Przecudnie Ci ten haft wychodzi, mnie te linie wychodzą takie kanciaste, nie wiem co robię źle. Śliczna podkładka, a zakładka też cudna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie próbowałam tej techniki a jak widać dużo tracę bo jest bardzo efektowna. Wybrałaś śliczne wzory i świetnie je wykorzystałaś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne i delikatne prace! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię haft konturowy wywodzi się z haftu czarnego. Piękna zakładka.

    OdpowiedzUsuń