Ten blog należy do spisu

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

27. TUSAL - część pierwsza i tajemnice.

Dziś księżyc znajdzie się w fazie nowiu a zatem zgodnie z zasadami zabawy TUSAL-owej, w której mam przyjemność uczestniczyć, poczyniam pierwszy oficjalny wpis TUSAL-owy.
Mój słoiczek trochę "urósł" gdyż zaczęłam mieć obawy czy tamten pomieści moje śmiecioszki hafciarskie. Nakrętka jednak pozostała ta sama i mój słoiczek na dzień dzisiejszy posiada taką oto zawartość :
Jak widać robótki palą mi się w rękach ale niestety nic pokazać nie mogę bo po pierwsze pracuję nad prezentami dla koleżanek blogowych a po drugie zapisałam się na wymiankę kawową u Cinki26
A zatem, to co przygotowuję jest ściśle tajne :)
Poza tym u mnie zimno, wietrznie i pochmurno. Gorąca herbatka i książka mnie wołają :)

Pozdrowionka :)

środa, 24 sierpnia 2011

26. O burzy i prezencie.

Dziś rano nawiedziła moje miasteczko taka burza, że przed dwunastą w południe zrobiło się ciemno jak w nocy. Także miałam stroboskopy i petardy jednocześnie. Oczywiście przez pewien czas nie miałam prądu.
Ale po obiadku się przejaśniło.  Odebrałam też list. A od kogo? Od Agnieszki z bloga Koraliki Agi. Nie tak dawno, bo 2 tygodnie temu złapałam u Agnieszki licznik.
I już dziś dostałam prezent w postaci tych prześlicznych kolczyków
Agnieszka zastanawiała się, czy trafiła w mój gust. To teraz wkleję fotkę jednej z moich tunik, żeby było wiadomo, że lepiej wyczuć mojego gustu nie mogła. (Wybaczcie, że taka wymiętolona ta moja odzież ale wyciągnięta z bieliźniarki)
Dziękuję Agnieszko. Sprawiłaś mi ogromną radość tym prezentem :)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

wtorek, 23 sierpnia 2011

25. O tablicy magnetycznej.

Przez ostatni tydzień trochę chorowałam i robótkowo jestem raczej w lesie. Zajmowałam się przez ten czas głównie czytaniem i tym:
Ale hafcik na pinkeepa był wyszywany już z tablicą i dziś skończyłam kolejny hafcik na kieszonkowo. Fotkę zrobię gdy będę mieć komplet.
Pytacie jak się sprawuje ta tablica a ja mówię, że rewelacyjnie :) Przede wszystkim, zapomniałam co to ból pewnej części ciała :D
Praca idzie szybciej, gdyż w czasie kiedy musiałam zaglądać do schematu, robię przynajmniej kilka krzyżyków. Jakimś dziwnym cudem przestałam się mylić i wypruwać co jakiś czas krzyżyki. Nawet telewizję mogę oglądać machając jednocześnie igłą. To jest mój zakup roku.
Póki widziałam tą tablicę tylko na zdjęciach to do końca nie wiedziałam jak ona działa. Postanowiłam ją więc "obfocić" poglądowo jak tylko się da. Niestety miałam problemy ze zrobieniem zdjęć bo albo jest za dużo słońca albo za dużo chmur. Mam jednak nadzieję, że wszystko będzie w miarę widoczne.
A zatem tak wygląda golusieńka tablica:
 Tak wygląda z przypiętą kartką z wydrukiem wzoru:
Moja tablica ma rozmiar 18 x 26 cm a zatem około 3-4 cm mniej niż kartka z wydrukiem. Uważam, że to w niczym nie przeszkadza bo magnesy solidnie trzymają kartkę a nawet 2 -3 kartki. Nie byłam pewna jaką wielkość tablicy kupić. A teraz cieszę się, że zdecydowałam się na tą mniejszą. Większa ma rozmiar 28 x 38 cm i jest 28 zeta droższa. Moja w zupełności mi wystarcza.
Poniższa fotka pokazuje na ile ta kartka wystaje:
Gdy schemat mamy w gazecie też da się go przypiąć do tablicy tylko potrzeba do tego pewnego patentu.
Ja sprawdzałam jak to działa na polskich gazetkach, które mają przeważnie około 30 stron.
A więc bierzemy sobie gazetkę, i może przydać się też spinacz.
Otwieramy gazetkę na stronie z wybranym schematem:
Rozkładamy gazetkę w taki sposób aby przypiąć do tablicy 2-3 kartki (oceniamy ile magnesy są w stanie udźwignąć).
Potem składamy gazetkę tak by nasz schemat był na wierzchu i gdy jest taka potrzeba spinamy róg gazetki z rogiem tablicy za pomocą spinacza.
I bierzemy się za wyszywanie :p

Pozdrowionka :)




poniedziałek, 15 sierpnia 2011

24. TUSAL, zakupy i debiut pinkeepowy.

Zapisałam się na zabawę blogową o nazwie TUSAL.
Szczegóły i zapisy są  na blogu CyberJulki, która zorganizowała tą zabawę.
Chodzi o to, że osoby uczestniczące w zabawie będą miały za zadanie zbierać do słoiczka odpadki powstałe podczas prac hafciarskich. Zabawa będzie trwała od 29.08.2011 do 31.12.2011. W tym okresie księżyc będzie 5 razy w fazie nowiu. I właśnie dzień przed każdym nowiem w okresie trwania zabawy, uczestniczki są zobowiązane pokazywać stan swego słoiczka.
Poza tym każda z osób bawiąca się w TUSAL, winna jest przygotować mały upominek hafciarski. Na koniec zabawy zostanie wylosowana osoba, do której powędrują wszystkie prace. Oczywiście zachęcam do tej zabawy wszystkich tych, którzy jeszcze się nie zapisali.
Mam wybrany słoiczek, z którego już właściwie zaczęłam korzystać. Wygląda tak :
Zdecydowałam się na takie ozdobienie. Mam nadzieję, że nie jest wbrew regulaminowi ;/
A teraz trochę o zakupach. Pewnie dużo z Was słyszało o dziurkaczach z Biedronki. Jako, że ostatnio nabyłam sobie mały zestaw startowy do zdobienia kartek, poczułam też chęć na te dziurkacze. Ale wybierałam się jak sójka za morze do tej Biedronki. Jak już tam dotarłam, dziurkaczy na półkach już nie widziałam. Ale zapytałam kogoś z obsługi i znalazł się jeden zestaw na kasie. Normalnie fart jak nie wiem.
O to moje dziurkacze:
Wiem, że są różne wzory w kompletach. Ja mam akurat takie.
Nabyłam też coś, co od dawna mi się marzyło. Jest to tablica magnetyczna do haftu:
Kupiłam ten wynalazek z nadzieją, że kręgosłup będzie mniej mnie bolał jak się nie będę ciągle schylać żeby wejrzeć w schemat a potem prostować żeby postawić krzyżyk :D

Na koniec pokażę moje najświeższe dzieło. Wyprodukowałam swojego pierwszego w życiu pinkeepa . A oto on :
Musiałam dojrzeć do zrobienia pinkeepa i pewnie ćwiczyć jeszcze trochę będę zanim dojdę do wprawy ale przynajmniej już wiem, jak wygląda w realu i jaki jest w dotyku. Gdy oglądałam fotki na innych blogach trudno mi było uwierzyć, że będę potrafiła coś takiego zrobić.

Kto jeszcze się nie zapisał na moją rozdawajkę zapraszam po szczegóły tutaj 

Pozdrawiam wszystkich i życzę Wam udanego tygodnia :)

sobota, 13 sierpnia 2011

23. Pierwsze Candy

Dzisiaj mijają 4 miesiące odkąd rzuciłam palenie a za 50 dni zostanę szczęśliwą 30-latką ;)

Zapraszam więc na moją pierwszą rozdawajkę.

Do wygrania są takie oto skromne drobiazgi:
Jest to kilka rzepów, mulin cieniowanych, aplikacje termoprzylepne, książka Beaty Pawlikowskiej, pt. "Blondynka w Amazonii", koronka bawełniana oraz moje, jeszcze cieplutkie, wytworki : zakładka wykonana haftem matematycznym oraz komplecik, w którego skład wchodzą zawieszka do nożyczek i igielnik (oczywiście ozdobione techniką haftu krzyżykowego).

Zasady są takie jak w większości tego typu zabawach, czyli:

1. Jeśli chcemy brać udział w losowaniu nagród, piszemy komentarz w tym poście wyrażając taką chęć.
Ważne ! Jedna osoba zostawia pod tym postem jeden komentarz.

2. Kopiujemy i podlinkowujemy poniższą miniaturkę z info o Candy i wstawiamy na swoim blogu w bocznej szpalcie.
3. Jeśli nie mamy bloga, zostawiamy swój adres e-mail.

4. Zapisy możliwe do 1 października.

5. 2 października (w dniu moich urodzin) zaglądamy tutaj by sprawdzić czy wygraliśmy zabawę i oczywiście aby życzyć mi kolejnych wspaniałych 30-stu lat ;)

A zatem zapraszam do zabawy i wszystkich serdecznie pozdrawiam :)




piątek, 5 sierpnia 2011

22. O poczcie, poduszce, biedronkach i awarii

Ostatnio mam sporo do czynienia z pocztą. Wysyłam, odbieram ... w tym miesiącu na 4 przesyłki 3 doszły. Nie wiem czy mam się cieszyć czy być niezadowolona. W każdym razie już się pogodziłam z tym, że jeden list przepadł.
Dziś dotarła do mnie paczuszka od Eli.
No Elżuniu dziś nie będzie liczenia pulpetów tylko będą niekończące się podziękowania dla Ciebie i okrzyki zachwytu nad Twoim dziełem.
Jakiś czas temu  umówiłyśmy się, że Ela mi uszyje poszewkę z haftem przy którym za mocno przycięłam kanwę. Nie mając maszyny nie mogłam nic poradzić. Ela sobie poradziła bez problemu.
Tak prezentuje się  poduszka ubrana w poszeweczkę
w całości:
A tu brzegi haftu z bliska:
Zastanawiam się kto dostanie poduchę bo są trzy kandydatki. Ja, moja mama i babcia.
Narazie przytula ją ten Pan :)
Teraz ciągle gapię się na poduchę, macam ją i podziwiam, więc dobrze, że skończyłam już przedwczoraj pierwszy hafcik z drugiej serii na kieszonkowo.
Szybko wyszywa się te wzorki. 
Poza tym lato wróciło. Zdążyło na drugą połowę wakacji. Tak jest niedaleko mojego domu


W tym roku odwiedzają mnie też biedronki. To naprawdę duża zmiana bo w zeszłych latach gościły u mnie tłumnie komary, muchy i osy.
Te dwie sztuki sfotografowałam w różnych dniach. Pani u góry gdzieś  się strasznie spieszyło. Kropiasta u dołu była bardziej chętna do pozowania :)
Czytanie książki idzie mi expresowo i przyjemnie. A na nowej podusi to już wogóle chyba będę tylko leżeć i czytać... A  tu robótki przecież czekają...

Na koniec chciałam wspomnieć o tym, że blogger ostatnio wariuje. Jak już zauważyłyście, posty nie ukazują się na bieżąco w powiadamiaczu. U mnie też ciężko idzie ładowanie zdjęć do postu. Ostatnio nawet chciałam zawiesić blogowanie z tego powodu ale stwierdziłam, że nie wytrzymam. Byłam na stronie bloggera i rzeczywiście mają jakąś awarię. A wczoraj zauważyłam, że w niektórych profilach zamiast awatara jest taki znaczek
Ciekawe kiedy mój awatar się tak przeobrazi... i co będzie dalej ?

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

21. To i owo

Gosia, która jest autorką bloga Robótkowe różności przyznała mi jako kolejna znaczek One Lovely Blog Award. Bardzo dziękuję Gosiu :)
Konkursik mi się cosik nie udał. Jestem w trakcie wymyślania czegoś bardziej sensownego :)
A oto co teraz wyszywam w ramach Kieszonkowo

Pierwszy obrazek zaczęłam wczoraj.
Cieszę się, że tetrisowa zakładka tak się spodobała. Kolega poprosił mnie o taką i postanowiłam oddać mu swoją. Pozbawiłam ją różowego chwościka bo dla faceta to tak trochę nie bardzo taki dodatek. Poza tym ten pędzelek trochę przeszkadzał w użytkowaniu zakładki.

Zrobiłam jeszcze jedną zakładkę i obie poleciały do wyżej wspomnianego kolegi.

Bawiłam się ostatnio karteczkami i z modułów, które zaczęłam robić już jakiś czas temu TUTAJ  powstał sobie motylasek
Następnie motylek dostał zadanie pilnowania moich notatek.
W planach więcej motylków. Ale muszę przyznać, że do origami bardziej ciągnie mnie zimą.
A TU znajduje się blog o origami modułowym, którego autorem jest właśnie przyszły posiadacz zakładki tetrisowej i pacmanowej.
Natomiast wszystkich, których interesują klimaty retro w stylu lat `90, `80, i `70 polecam kolejny blog mojego kolegi, który znajduje się TUTAJ
Poza hafcikami i papierkami poczytuję sobie co nieco. Aktualnie na półce mam


Pozdrowionka :)