Ten blog należy do spisu

niedziela, 4 września 2011

28. Kieszonkowo, Sal z księżniczkami i nowe projekty.

Nadal siedzę  nad tajnymi projektami. Kilka mam już szczęśliwie zakończonych, a kilka się robi:)
Ukończyłam drugą serię hafcików na kieszonkowo:
Na tablicę pchają mi się już kolejne wzorki:
Dziś bym już je zaczęła ale moje mulinki miały wypadek. Wyłożyłam oba pudełka żeby skompletować kolory do misiów, położyłam je otwarte na pufie i poszłam do kuchni po kawkę. I nagle słyszę "ciach trach" i bynajmniej nie niedzielną wiązankę (...) Wpadam do pokoju a tam my mother zbiera muliny z podłogi. Nie wiem jak ona tego dokonała ale pudełka zostały puściutkie, wyleciały wszystkie bobinki i zapasowe motki. A zatem popołudnie spędziłam na układaniu mulin.
Obiecuję sobie każdego dnia, że nie podejmę się niczego nowego dopóki nie ukończę aktualnych spraw i nie zrealizuję dawno planowanych prac. I co ? I ciągle coś nowego mnie kusi. Dwa dni temu Chaga ogłosiła zabawę Sal z księżniczkami. I przez te dwa dni tłukłam się po łapkach żeby się nie pokusić. Wymyśliłam sobie przynajmniej 5 powodów dla których nie powinnam tego robić. Dziś po południu tych powodów było już tylko połowa a zanim zaczęłam pisać tego posta zapisałam się :) Wybrałam trzy wzory. Ile z nich wyszyję nie wiem, zobaczę jak mi będzie szło.
A oto "moje księżniczki" :
Już kilka miesięcy temu zaczęłam planować wyszycie kilku obrazków dla mojej babci. Niestety jak do tej pory tylko obfastrygowałam kanwy i tak mniej więcej skompletowałam muliny. Pomyślałam, że chyba jedynym wyjściem będzie je zacząć i dziubać równolegle z bieżącymi projektami. (Tak na marginesie to przy Was się tego nauczyłam :))) Takie obrazki będę wyszywać dla babci:
Ostatnio zrobiłam porządek z datami na blogu. I teraz nawet nie widać, że przeniosłam się z bloxa. No i jestem prawie gotowa by skasować tamtego bloga. Wszystkie wpisy od razu przeniosłam tutaj, tylko komentarzy żal :(
Tak à propos pewnie zmiana interfejsu bloggera była przyczyną tych usterek, które ostatnio miały miejsce. Chyba coś nadal zmieniają bo mam nadal kłopoty z dodawaniem fotek na bloga.
Na koniec skecz, który ostatnio mnie rozwalił. Ilekroć go oglądam, płaczę ze śmiechu. Może nie wszystkim przypadnie do gustu ale z kabaretami już tak jest ;)

Pozdrowionka :)




18 komentarzy:

  1. Jakie ładne bukieciki! I Tęczowe Misie będą :D
    Widzę, że bawimy się razem w księżniczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ Ty masz tempo! Hafciki kwiatowe przepiękne! No i te plany ... życzę żeby wszystkie udało się zrealizować we właściwym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że się zdecydowałaś :). Nawet jak poprzestaniesz na jednym to będzie dobrze, ale trzy jeszcze lepiej :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Hafciki kwiatuszku przeurocze.
    To że pchają Ci się nowe pomysły do głowy to normalne, ja też tak mam - wręcz mam wrażenie że nie panuję już nad tym co mam zaczęte, co chcę robić itd, najgorzej mam kiedy już kończę robótkę i muszę ją tylko wykończyć, oprawić, obciąć nitki itd - to dla mnie najgorszy moment.
    Fajnie że się zapisałaś na sal księżniczkowy, odkąd mam maleństwo w domu wszelkie bajkowe hafty bardzo do mnie przemawiają :)
    Wzory które wybrałaś dla Babci są piękne, na szczęście haft ma to do tego że kiedy do niego nie wrócić od razu możesz stawiać krzyżyki, nie tak jak np druty, przy których już jak się wypadnie z wyliczeń to koniec. :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. PS zapomniałam dopisać, że w tym kabarecie gra mój znajomy - Wojtek - taki jasny wysoki blondyn :)Akurat go nie ma w tym skeczu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam w klubie, szybka jesteś, już hafciki wybrałaś!Wzorki na kieszonkowo i dla babci śliczne, ale wybiera się takie, które z przyjemnością się haftuje!

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne hafty wykonałaś i piękne hafty wybrałaś. trzymam kciuki, aby się udało, ale ja wiem, że dasz radę

    OdpowiedzUsuń
  8. tempo niesamowite. Wszystkie obrazki śliczne: i te już gotowe i zaplanowane. Szczególnie dwa pierwsze dla Babci wpadły mi w oko. A jeśli chodzi o zaległości to nie masz ze mną szans. Niestety jak jakiś obrazek wpadnie mi w oko, to nie mogę się pohamować. W tym roku parę zaległości skończyłam, ale niestety wszystkich nie dam rady. A moje plany: wzorki zajmują już sporo kartek, spokojnie wystarczy ich na co najmniej 5 lat.

    OdpowiedzUsuń
  9. chyba motorek masz w rękach :P ja też się zapisałam na SAL z księżniczkami i mam nadzieję,że przynajmniej 2 obrazki zrobię z moimi małymi łobuzami.W planach to chyba każdy ma miliony hafcików, tylko gdzie te milion chwil na krzyżyki ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne hafciki wybrałaś na SAL ;o)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne obrazki wybrałaś na Sal:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już spieszę dodać swoją opinię:)
    Na początku gratuluję odwagi bo księżniczkowu Sal to nie lada wyzwanie- na Twoim miejscu zaczęłabym od syrenki. Dodatkowo chę powiedzieć, ze piękne te motywy kwiatowe - sporo pracy wykonałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Życzę powodzenia w nowych robótkach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana ja też sobie powtarzam, że nie zaczne poki nie skoncze i guzik mi z tego wychodzi :D a pozniej deprecha bo z niczym zdarzyc nie moge hihihihi Fajne obrazki dla babci ;) Buziooole wielgachne :D

    OdpowiedzUsuń
  15. mnie najbardziej ujęły obrazy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. wow, ale niezła dziubanina! podziwiam i doceniam ogrom pracy!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. piękne jest wszystko a misiaczki sa urocze

    OdpowiedzUsuń