Ten blog należy do spisu

poniedziałek, 19 września 2011

30. Jestem :)))

No laski, normalnie chyba dzięki Waszym życzeniom okazało się, że nie idę do szpitala.
Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia jakie od Was dostałam.
Sprawa wygląda tak, że "dzięki" niekompetencji lekarza najadłam się strachu i zmarnowałam kupę nerwów. Dziś byłam u drugiego lekarza od którego miałam trafić już na oddział. Okazało się, że leczenie miałam złe i że tamten pierwszy lekarz zwyczajnie nie wiedział jak mnie leczyć ale nie przeszkadzało mu to w tym by mnie nastraszyć, że będzie konieczna operacja, która na zawsze zmieniłaby moje życie w drastyczny sposób. To były bardzo trudne dni dla mnie i moich bliskich a dla tego lekarza 5 minut za które jeszcze dostanie wypłatę z naszych podatków.
Dziś dostałam receptę na podwójną dawkę antybiotyków na 3 tygodnie a zatem szampana z okazji 30-tki napiję się tydzień po urodzinach ale dobre i to ;) Nadal nie czuję się najlepiej bo dopiero zaczęłam brać właściwe leki ale przynajmniej stres nie będzie już mnie zżerał a to już 50% sukcesu.
Trochę też czasu minie zanim wrócę do siebie bo zdążyłam się nieźle roztroić nerwowo.
Przejdę więc do innego tematu.
Będąc dziś w trasie dostałam esmska od Ani że paczuszka z wymianki kawowej do niej dotarła. Ania jest zadowolona z prezentu a zatem cieszę się i ja, że mogłam sprawić jej radość. A oto co przygotowałam :
Głównym elementem paczuszki jest pinkeep z motywem przewodnim wymianki:
To jest mój drugi pinkeep. Lubię je ale te szpilki są drogie. W jednym pudełku jest tylko kilka w danym kolorze. Zastanawiam się czy nie robić ze zwykłymi szpilkami ...

Dzięki Wam jeszcze raz za każde dobre słowo,
Pozdrowionka :)

15 komentarzy:

  1. Miło Cię już "widzieć" :D
    Super prezenciki przygotowałaś :)
    Bardzo się cieszę, że jest dobrze.
    To teraz w ramach relaksu i ukojenia nerwów zachęcam do krzyżykowania :D
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Słoneczko, przesyłka od Ciebie dla mnie - już też w moich rękach. Cieszyć będzie nie tylko moje oczy, ale i serduszka dzieci z MP. Dziękuję.
    kamień spadł z serca nie tylko Tobie, ale i mi, ze nie potrzebna operacja. Miejmy nadzieję, że te antybiotyki załatwią sprawę raz na zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. To właśnie mnie zastanawia, że będąc lekarzem nie ma się sumienia. Ja bym umarła, gdybym miała komuś zaszkodzić zamiast pomóc. Mam nadzieję, ze wrócisz do zdrowia szybciej niż Cię zdiagnozowano:)
    Całuski:*

    OdpowiedzUsuń
  4. SWIETNA WIADOMOŚĆ! i ZDROWIEJ PRĘDKO!

    OdpowiedzUsuń
  5. Prezenciki wymiankowe bombowe ale Ty zawsze fajne rzeczy robisz :P
    Co do lekarzy, ja nie wiem co jest lepsze, czy ukrywanie przed pacjentem prawdy i postawienie go przed faktem operacji czy bolesna prawda w oczy, ale wiem jedno- trzeba szukac alternatywnych wyjsc u innych specjalistów. Mnie też jakies 3 lata temu chcieli kroic i się nie dałam, i jestem zyje sobie a pod nóz pojde dopiero wtedy jak juz nie bedzie wyjscia! I tak mnie w szpitalu oszukali bo mialam "mieć" zabieg w narkozie a okazało się juz na bloku operacyjnym ze jestem calkiem swiadoma, mało tego widze na monitorze moje flaczki :) Przeżyłam chociaż mam żal...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie to wyglada :) cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. To fajnie, że wszystko dobrze się skończyło :) Tak to jest z tymi lekarzami.
    Niespodzianka śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajna filiżanka :) ja i tak życzę dużo zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne prezenciki :) i gratuluję Ci ,że nie musisz iśc do szpitala :) no tak już u nas jest z tymi lekarzami mnie tak raz nastraszył lekarz jak w ciąży byłam ,że będę miała chore dziecko.... na chorobę genetyczną jakąś ale on sam nie wie na jaką ale na jakąś napewno a za 2 tyg mi powiedział ,że sie pomylił a to ile sie stresu i płaczu nałykałam to moje

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaglądam a tu taka dobra wiadomość :) super, że uniknęłaś szpitala.
    Z niekompetencją lekarzy też miałam niestety styczność, ale u mnie skończył się to jednak operacją (przynajmniej w szpitalu trafiłam na dobrego lekarza).

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak się cieszę, że są dobre wiadomości :)) Teraz zajmuj się tylko przyjemnościami, robótkami i spacerami, bo nic tak dobrze nie działa na stres jak ruch i podziwianie piękna przyrody. Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczny prezencik! pierwszy raz się stykam z tym pojęciem, "pinkeep" ale już wiem, o co chodzi ;) to i ja muszę kiedyś spróbować bo świetnie to wygląda^^
    życzę dużo zdrowia i pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne sprawy, bardzo cieszę się, że paczuszka się spodobała. Teraz mam troszkę czasu aby usiąść i przygotować coś na poważnie :) Miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  14. No to cudnie, ze jesteś znowu w domku i nikt Cię nie będzie kroił, to co napisałaś napawa mnie przerażeniem, niekompetencja i jakieś takie bezosobowe podejscie do człowieka, opowiadałam o tym mezowi i na ten moment w telewizji w expresie reporterów pokazali faceta któremu wycięto krtań, w ogole bez zadnego sensu, cos sie komus pomerdało i skrzywdzili goscia do konca zycia, no ale koncze temat lekarzy bo tylko czlowiek dostaje gesiej skorki, a Ty po takich przezyciach to musisz naprawde na widok lekarza mieć tylko i wylacznie odruch " w tyl zwrot"
    Teraz przyjemnosci, super wyszla Ci wymianka kawowa, fajny wzór, ja bardzo lubię takie kawowe klimaty. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń