Ten blog należy do spisu

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

27. TUSAL - część pierwsza i tajemnice.

Dziś księżyc znajdzie się w fazie nowiu a zatem zgodnie z zasadami zabawy TUSAL-owej, w której mam przyjemność uczestniczyć, poczyniam pierwszy oficjalny wpis TUSAL-owy.
Mój słoiczek trochę "urósł" gdyż zaczęłam mieć obawy czy tamten pomieści moje śmiecioszki hafciarskie. Nakrętka jednak pozostała ta sama i mój słoiczek na dzień dzisiejszy posiada taką oto zawartość :
Jak widać robótki palą mi się w rękach ale niestety nic pokazać nie mogę bo po pierwsze pracuję nad prezentami dla koleżanek blogowych a po drugie zapisałam się na wymiankę kawową u Cinki26
A zatem, to co przygotowuję jest ściśle tajne :)
Poza tym u mnie zimno, wietrznie i pochmurno. Gorąca herbatka i książka mnie wołają :)

Pozdrowionka :)

12 komentarzy:

  1. Ale nazbierałaś już sporo tych nitek!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo skraweczków = dużo robótek. Brawo

    OdpowiedzUsuń
  3. Och jak miło, że obydwie bawimy się w tych samych zabawach :).
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie się tak wzięłyście do roboty, że aż wam zazdroszczę:) ja nie miałam odwagi - myślałam że nie dotrzymam wam kroku :) cóż następna zabawa będzie moja:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja swoje nitki tłoczę w woreczku foliowostrunowym i co tydzien musze wywalac a woreczek nie jest taki całkiem malutki ;) TUSAL oczywiście przegapiłam!
    Przyjdzie czas, że i Ty Kochana się porwiesz na super wielkie szycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale masz już ścinków mulinkowych, ale ja wiem, jak praca pali Ci się w rękach. Hmmmm niespodzianki i tajne projekty są suuuuuper!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolorowe śmiecioszki pięknie się prezentują w słoiku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejna pracowita hafciarka ;o)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow. Ale się zawstydziłam jak zobaczyłam pełny brzuszek Twojego słoiczka, mój jeszcze głoduje :)

    OdpowiedzUsuń