Ten blog należy do spisu

piątek, 5 sierpnia 2011

22. O poczcie, poduszce, biedronkach i awarii

Ostatnio mam sporo do czynienia z pocztą. Wysyłam, odbieram ... w tym miesiącu na 4 przesyłki 3 doszły. Nie wiem czy mam się cieszyć czy być niezadowolona. W każdym razie już się pogodziłam z tym, że jeden list przepadł.
Dziś dotarła do mnie paczuszka od Eli.
No Elżuniu dziś nie będzie liczenia pulpetów tylko będą niekończące się podziękowania dla Ciebie i okrzyki zachwytu nad Twoim dziełem.
Jakiś czas temu  umówiłyśmy się, że Ela mi uszyje poszewkę z haftem przy którym za mocno przycięłam kanwę. Nie mając maszyny nie mogłam nic poradzić. Ela sobie poradziła bez problemu.
Tak prezentuje się  poduszka ubrana w poszeweczkę
w całości:
A tu brzegi haftu z bliska:
Zastanawiam się kto dostanie poduchę bo są trzy kandydatki. Ja, moja mama i babcia.
Narazie przytula ją ten Pan :)
Teraz ciągle gapię się na poduchę, macam ją i podziwiam, więc dobrze, że skończyłam już przedwczoraj pierwszy hafcik z drugiej serii na kieszonkowo.
Szybko wyszywa się te wzorki. 
Poza tym lato wróciło. Zdążyło na drugą połowę wakacji. Tak jest niedaleko mojego domu


W tym roku odwiedzają mnie też biedronki. To naprawdę duża zmiana bo w zeszłych latach gościły u mnie tłumnie komary, muchy i osy.
Te dwie sztuki sfotografowałam w różnych dniach. Pani u góry gdzieś  się strasznie spieszyło. Kropiasta u dołu była bardziej chętna do pozowania :)
Czytanie książki idzie mi expresowo i przyjemnie. A na nowej podusi to już wogóle chyba będę tylko leżeć i czytać... A  tu robótki przecież czekają...

Na koniec chciałam wspomnieć o tym, że blogger ostatnio wariuje. Jak już zauważyłyście, posty nie ukazują się na bieżąco w powiadamiaczu. U mnie też ciężko idzie ładowanie zdjęć do postu. Ostatnio nawet chciałam zawiesić blogowanie z tego powodu ale stwierdziłam, że nie wytrzymam. Byłam na stronie bloggera i rzeczywiście mają jakąś awarię. A wczoraj zauważyłam, że w niektórych profilach zamiast awatara jest taki znaczek
Ciekawe kiedy mój awatar się tak przeobrazi... i co będzie dalej ?

10 komentarzy:

  1. Podusia pięknie się prezentuje. Ela, potrafi zaczarować maszynę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Proszę bardzo hafciareczko. Ale misio ma fuchę, bo gdzie się trzy baby kłócą, tam misio korzysta

    OdpowiedzUsuń
  3. Poducha cudnie się prezentuje! Wcale się nie dziwię, że ciągle na nią zerkasz:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie się przeraziłam tego znaczka , bo też mi się pojawia i nie wchodziłam na blogi myśląc, że to jakiś wirus, okazało się ,że to na blogerze coś nie konfiguruje przesyłania zdjęć z picassa.
    Poducha z tym hafcikiem wygląda ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Anetko :D Tak ta tkanina na ktorej mam zamiar szyc pawia to 80 oczek na 10 cm czyli 20 ct. , z tym że jest roznica pomiedzy aidą a panamą. Twoje zdjęcie tkaniny jest zbyt male zeby rozpoznac co to za ustrojstwo :D DLa porównania splotu popatrz na moj post z wzorkami na kartki okolicznosciowe (to jest wlasnie 20 ct. aida). Co do kanwy z tajluru to Ci powiem tak , jest usztywniana ale lekko, szyłam już na sztywniejszych. Niemniej jednak choinkę szyłam w rekach, wiec taka do konca szmaticzka nie jest :D A paw ma rozmiary 375 x 500 xxx :)
    www.robotkoweroznosci.blox.pl
    P.S. Poducha wspaniala ;) tak wlasnie sobie ją wyobrazałam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś niesamowitego jak Eli się udało twoją różę uratować! i całe szczęście, bo prześliczna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak się cieszę, że posłuchałaś rady i nie pozbyłaś się tego ślicznego hafciku, wiedziałam, że zawsze jest sposób na jego wykorzystanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no chyba naprawdę coś nie działa bo ja właśnie dostałam powiadomienie o nowym Twoim poście a na dacie widnieje 5 sierpień :/ dziwne rzeczy się dzieją

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie że udało uratować się Twój piękny haft.
    A co do blogera - ja używam przeglądarki chrome i nie mam odpukać żadnych problemów - polecam zmianę.

    OdpowiedzUsuń