Ten blog należy do spisu

środa, 25 maja 2011

5. O rety, jak czas pędzi ...

Co tam u Was? U mnie robótkowo dosyć dobrze. Tylko jak wiadomo doba za krótka, jedna para rąk tylko , itd. :) A tu trzeba jeszcze wykonywać inne czynności, które wpisane są w codzienność.
Pejzażyku przybyło może nie tak wiele ale jest ciut więcej. Obecny etap wygląda tak :
Przyznam się, że zdjęłam robótkę z ramki do haftu. Moja aktualna kanwa nie jest aż taka miękka, żeby się nie dało wyszywać bez tamborka.
Przeglądając Wasze blogi ciągle uczę się czegoś nowego, dostrzegam błędy jakie popełniam, doskonalę swój warsztat hafciarski i zyskuję ogrom inspiracji. Bardzo Wam za to dziękuję :)
Kilka dni temu coś mnie tak naszło i zaczęłam oglądać tą kanwę gobelinową, którą niedawno kupiłam. Jak sobie tak oglądałam, przypomniałam sobie, że gdzieś mam kilka igieł gobelinowych... Traf chciał, że w gazetce z którą wyszywam pejzażyk są fantastyczne poduszki.
W tej podusi z miejsca się zabujałam.
I w afekcie popełniłam jak narazie tyle :
Cały haft będzie miał wymiary 18,5 cm x 18,5 cm. Trochę mały ... Jeszcze pomyślę czy z takiego uszyję poduszkę, czy obszyję materiałem by zwiększyć rozmiar.
Wzór z tej poduszki obłędnie mi się podoba. Chętnie wykorzystałabym go w co najmniej kilku różnych projektach. Oddzielne kwiat i border...
Przez te kilka dni robiłam też zakupiki.
Kilka rzeczy kupiłam pierwszy raz w życiu. Są to na przykład : koronka, wstążki, filc. Kupiłam też metr kanwy. Największy kawał jaki jednorazowo kupiłam w ciągu całej kariery hafciarskiej.
A tak wyglądają moje nowe nabytki :
Dziękuję za wszystkie odwiedzinki ,
Pozdrowionka :)

1 komentarz: