Ten blog należy do spisu

sobota, 21 maja 2011

4. Koniec świata ? Eeee ...

Korzystając z okazji, że armagedonu nie było, witam ponownie :) Przede wszystkim dziekuję za miłe przyjęcie mnie w robótkowo - blogowym gronie.
U mnie jest gorąco i duszno, więc robótkowo tak sobie. Pejzażyk się wyszywa pomału. Bardzo pomału... A od wczoraj z diabłem wyszywam, czyli z nowoczesnym wynalazkiem pod tytułem plastikowa rama do haftu. Mam ją jakoś od lutego ale po dwóch dniach testów poszła do pudła. Przez czas jakiś trawiłam boleśnie wywalenie w błoto kasy, i w końcu sprawa przyschła.
No ale wczoraj kanwa na której wyszywam zaczęła mi flaczeć (a gdy zaczynałam robótkę była sztywna). No i postanowiłam dać szansę temu ustrojstwu. Zobaczymy, jakiś Persen w razie czego w zasięgu mam :)
Jestem na takim etapie :
Szaleństwa nie ma , ale zawsze coś. Walczę dalej. Idę zrobić sobie nesti i wracam do hafcenia.
Pozdrowionka :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz