Ten blog należy do spisu

czwartek, 19 maja 2011

3. Karteczka i zakładeczka

Wyszywałam sobie spokojnie obrazek z widoczkiem gdy się okazało, że robiąc listę potrzebnych do niego mulin pominęłam jedną. A że w przyszłym tygodniu jest Dzień Matki, niewiele myśląc, wzięłam się za przygotowywanie kartki na tę okazję. Zwykle niestety robię takie rzeczy na ostatnią chwilę. W tym roku mam już gotową.
A oto ona :
Poza tym, jakiś czas temu robiłam porządki z kanwami. Nazbierało mi się sporo małych kawałków. Pomyślałam, że szkoda by je było wyrzucać ... i na początek powstała taka zakładeczka :
Co będzie następne jeszcze nie wiem ale już mam mnóstwo pomysłów :) A może ktoś mi coś podpowie?
A wracając do zapomnianej mulinki ... Gdy już znalazłam się w pasmanterii to oczywiście ciężko było mi stamtąd wyjść. Każda hafciarka wie o co chodzi :) Wpadły mi w oko igły z takim plastikowym mini organizatorem, (przyda sie w plener). Ku mojemu zdziwieniu była tam też usztywniona biała kanwa gobelinowa. Wcześniej miałam do czynienia tylko z drukowaną kanwą tego typu. Kupiłam w swoim życiu dwie kanwy z nadrukowanymi obrazkami i żadnego nie wyszyłam do końca. Powód ? Oczywiście przesunięty wzór.
Wzięłam tej kanwy gobelinowej pół metra na początek. Zawsze marzył mi się taki mały wyhaftowany własnoręcznie poduszkowy jasieczek.
Pozdrowionka :)

1 komentarz:

  1. Bardzo fajny sposób na resztki.
    Ps mi też się marzą własnoręcznie haftowane jaśki :)

    OdpowiedzUsuń